Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

„Kapitan Żbik” od Hachette coraz bliżej. Kolekcja ma mieć 57 tomów

Podczas wernisażu wystawy Rafała Szłapy „Za przyszłość” na Białogard Comic Con ogłoszono start kolekcji "Kapitan Żbik" od Hachette - podał na FB Mikołaj z bloga Comixxy.

„Kapitan Żbik” od Hachette coraz bliżej. Kolekcja ma mieć 57 tomów
fot. Hachette

Według Mikołaja, testowy rzut miał wypaść pomyślnie, a sama kolekcja ma wystartować pod koniec sierpnia.

To ważna aktualizacja, bo o kolekcji „Kapitan Żbik” od Hachette pisaliśmy już przy okazji testowego rzutu. Wówczas wiadomo było, że wydawca sprawdza zainteresowanie serią w kolekcjonerskim wydaniu: w twardej oprawie, powiększonym formacie, z dodatkowymi materiałami i gadżetami dla prenumeratorów. W testowych informacjach pojawiały się też ceny pierwszych tomów: 14,90 zł za pierwszy numer, 29,99 zł za drugi oraz 42,99 zł za trzeci i kolejne w prenumeracie.

Mikołaj zwrócił uwagę, że odświeżona strona testowa ma pokazywać już 57 tomów kolekcji. To oznaczałoby rozszerzenie planów względem wcześniejszych informacji z okresu testu.

Ruch Hachette nie jest dużym zaskoczeniem. Wydawca od lat chętnie sięga po rozpoznawalne marki i serie, które mają gotową grupę odbiorców. „Kapitan Żbik” spełnia ten warunek niemal podręcznikowo: to jeden z najbardziej znanych polskich komiksów czasów PRL, seria obciążona historycznym kontekstem, ale jednocześnie mocno zakorzeniona w pamięci kilku pokoleń czytelników.

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

Czytaj dalej

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Rozstanie z ukochaną osobą potrafi człowieka nieźle przeczołgać. Zwłaszcza kiedy jedna strona pogodziła się już z końcem związku, a druga wciąż żyje nadzieją, że wszystko da się naprawić. Wtedy zaczyna się prawdziwa mordęga. Wracanie do wspomnień, analizowanie każdej rozmowy, szukanie wyjaśnień, których być może nigdy nie poznamy. Rozum podpowiada jedno, serce uparcie ciągnie w przeciwną stronę. A człowiek coraz bardziej się w tym wszystkim zatraca. Najgorzej, kiedy przestaje radzić sobie z emo

Szukaj na blogu