Labrum wyda „Le Triangle rouge” Andreasa

Samochody wyścigowe, modernistyczne budynki i charakterystyczna kreska wystarczyły, by czytelnicy szybko rozwiązali zagadkę wydawnictwa. Labrum pracuje nad polską edycją „Le Triangle rouge”, jednego z najbardziej eksperymentalnych komiksów Andreasa.

Labrum wyda „Le Triangle rouge” Andreasa
fot. Delcourt

Labrum opublikowało fotografię arkusza z planszami przełożonymi już na język polski. Początkowo nie ujawniło ani nazwiska autora, ani tytułu przygotowywanego albumu. Zagadka nie utrzymała się długo. Gdy jeden z czytelników wskazał „Le Triangle rouge” Andreasa, wydawca odpowiedział: „i tyle po tajemnicy”.

Na pokazanym arkuszu widać samochody wyścigowe, rozbudowane kompozycje architektoniczne oraz połączenie czarno-białych sekwencji z mocnymi plamami koloru. To charakterystyczne elementy „Le Triangle rouge”, komiksu opublikowanego pierwotnie przez Delcourt w 1995 roku.

Nie jest to jednak klasyczna opowieść motoryzacyjna. Bohater albumu, Floyd, powraca do tego samego snu, w którym staje się kolejno Fredem, Léonem i Willem. Wydarzenia za każdym razem zmierzają w stronę tragedii, dlatego mężczyzna postanawia ingerować we własny sen. Andreas zbudował historię z przenikających się poziomów rzeczywistości, powracających obrazów i wizualnych zagadek.

Oryginalne wydanie liczyło 46 plansz i otrzymało nietypowy, poziomy format, dobrze dopasowany do panoramicznych przedstawień architektury. W 2005 roku Delcourt opublikowało 48-stronicowe wznowienie albumu. Edycja Labrum będzie pierwszym pełnym polskim wydaniem komiksu.

Wydawca zapowiedział, że więcej informacji poda niebawem. Na razie nie wiadomo, czy polski tytuł będzie brzmiał „Czerwony trójkąt”, czy zachowana zostanie francuska nazwa „Le Triangle rouge”.

Obserwuj Blog o komiksach w Google

Read more

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Wydawnictwo Waneko na początku tego roku wydało nowy tytuł. „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk” brzmi jak połączenie wyznania miłosnego z czymś, po czym należałoby jednak dyskretnie odsunąć wszystkie ostre przedmioty. Muszę przyznać, że spodziewałem się po tej mandze… sam nie wiem… czegoś dziwnego, może trochę chorego, może niepokojącego. Dostałem

By Toomek