Spadkobiercy Willa Eisnera sprzedają prawa do "The Spirit" - co to oznacza dla fanów komiksu?

Spadkobiercy Willa Eisnera, legendarnego twórcy komiksów, planują sprzedaż praw do całej jego spuścizny, w tym do najsłynniejszej postaci - The Spirit. Informację tę podał serwis Stripspeciaalzaak.

Spadkobiercy Willa Eisnera sprzedają prawa do "The Spirit" - co to oznacza dla fanów komiksu?
fot. Egmont

Transakcja ma objąć nie tylko licencje i kontrolę nad wznowieniami, ale także potencjalne adaptacje filmowe i inne formy wykorzystania twórczości Eisnera.

Za sprzedaż odpowiada bank inwestycyjny Greif & Co. Obecni zarządcy praw, Carl Gropper i jego żona Nancy, wyrazili nadzieję, że nowy właściciel będzie w stanie utrzymać zainteresowanie katalogiem i doprowadzić do udanej ekranizacji „Spirita”. Warto przypomnieć, że w 2008 roku powstał film w reżyserii Franka Millera, który nie odniósł sukcesu ani artystycznego, ani komercyjnego.

Kluczowym elementem pakietu jest niepublikowana dotąd 72-stronicowa historia „The Spirit Returns” z 1996 roku. Według mediów branżowych, jest to satyra na modę lat 90. na mroczniejszych superbohaterów.

Prawa autorskie do najstarszych elementów marki „The Spirit” zaczną wygasać w 2036 roku. Wówczas trafia one do domeny publicznej. Fakt ten może wpłynąć na wycenę całego pakietu.

Dla polskich fanów komiksu wiadomość ta ma szczególne znaczenie. Wydawnictwo Egmont od lat publikuje dzieła Eisnera, takie jak „Spirit. Najlepsze opowieści” czy „Umowa z Bogiem” w ramach „Kanonu Komiksu”. Jeśli nowy właściciel praw zdecyduje się na reaktywację i szersze wykorzystanie katalogu, może to oznaczać nowe wydania, wznowienia oraz większą dostępność materiałów archiwalnych na rynku międzynarodowym, w tym w Polsce.

Obserwuj Blog o komiksach w Google

Read more

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Wydawnictwo Waneko na początku tego roku wydało nowy tytuł. „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk” brzmi jak połączenie wyznania miłosnego z czymś, po czym należałoby jednak dyskretnie odsunąć wszystkie ostre przedmioty. Muszę przyznać, że spodziewałem się po tej mandze… sam nie wiem… czegoś dziwnego, może trochę chorego, może niepokojącego. Dostałem

By Toomek