Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 13

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Po ucieczce z Alcatraz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Po ucieczce z Alcatraz”. Recenzja komiksu

Więzienie w Alcatraz to miejsce, które przez niemal trzy dekady było związane z historią tysięcy ludzi, od administracji po tych, którzy trafiali tu za karę. Wyspa była znana jako Wyspa Głuptaków, Skała, czy po prostu punkt na mapie, z którego nie było ucieczki. W ciągu 29 lat funkcjonowania odnotowano 14 prób ucieczki, w których uczestniczyło 34 osadzonych. Sześciu z nich zginęło od kul strażników, dwóch utonęło, pięciu uznano za zaginionych, a pozostałych schwytano. Najsłynniejsza próba uciec

"Dwie nagie dziewczyny". Luz. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Dwie nagie dziewczyny". Luz. Recenzja komiksu

Widzisz okładkę komiksu. Żołnierze ze swastyką. Tytuł: „Dwie nagie dziewczyny”. Autor – niejaki Luz. Zestaw, który na pierwszy rzut oka wydaje się co najmniej niepokojący. Może nawet mylący. Bo nic tutaj nie zapowiada tego, z czym za chwilę przyjdzie się zmierzyć. A prawda jest taka, że to jedna z tych historii, które nie uderzają od razu. Najpierw tylko patrzysz. Dopiero po chwili zaczynasz rozumieć. Ale żeby zacząć w ogóle mój wywód, zacznijmy najpierw od autora. Rénald Luzier, czyli po pro

„Andy. Opowieść faktograficzna. Życie i czasy Andy’ego Warhola”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Andy. Opowieść faktograficzna. Życie i czasy Andy’ego Warhola”. Recenzja komiksu

Sława potrafi być jak luksusowa kurtyzana. Wyuzdana, kapryśna i niebezpieczna. Najpierw zaprosi Cię na Twój koszt na Dom Pérignon, przytuli do piersi, obieca wieczność, a chwilę później zostawi nagiego, spoconego, z przekrwionymi oczami i rynsztokiem pod stopami. A jednak wszyscy pragniemy jej dotknąć. To desperackie pragnienie bycia choć odrobinę widocznym – to paliwo, które pchnęło Andy’ego Warhola do przodu, i które Raymond Koot, znany jako Typex, zamienił w ponad pięćset sześćdziesiąt stron

„Kopista Bartleby, czyli opowieść o Wall Street”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kopista Bartleby, czyli opowieść o Wall Street”. Recenzja komiksu

Niektóre historie potrzebują dziesięcioleci, żeby naprawdę wybrzmieć. Tak było z opowiadaniem "Kopista Bartleby. Historia z Wall Street", które w 1853 roku opublikował Herman Melville. W chwili wydania nie wzbudziło szczególnego zainteresowania. Ot, krótka nowela o dziwnym skrybie z nowojorskiej kancelarii. Dopiero z czasem zaczęto dostrzegać, jak niezwykły był to tekst – opowieść o pracy, posłuszeństwie i o człowieku, który pewnego dnia przestaje grać według narzuconych reguł. Dziś Bartleby fu

Szukaj na blogu