Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 14

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
Belzebubs. JP Ahonen. Recenzje komiksów

Recenzje komiksów

Belzebubs. JP Ahonen. Recenzje komiksów

Czy ktoś z Was pamięta jeszcze taką serię dla dzieci „Poczytaj mi Mamo”? To były całkiem przyjemne opowieści, które lubiłem czytać, gdy miałem 3–4 lata. I to były absolutne sztosy do wspólnych czytelniczych przygód z mamą. Wiadomo jednak, że dziecko – a zwłaszcza chłopak – prędzej czy później przechodzi pod większe wpływy ojca. Pewnie jakaś seria typu „Poczytaj mi Tato” powstała już dawno temu. Ale czy można by pójść bardziej po bandzie i wspólnie z tatą poczytać coś naprawdę odjechanego? Cóż, g

"Domy potępionych". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Domy potępionych". Recenzja komiksu

A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć… Kto z Was pamięta jeszcze czasy, gdy nie tylko w kościele czy na katechezie, lecz czasem również na innych lekcjach pedagodzy przekazywali uczniom „wiedzę”, jakoby część zespołów muzycznych – takich jak Black Sabbath, Led Zeppelin czy nawet The Beatles (sic!) – miała przemycać w swoich utworach treści satanistyczne? Emblematy, tajemnicze logotypy, odtwarzanie piosenek wspak, „Biblia Szatana”… To wszystko nie wzięło się znikąd. To element popkulturowej

„Miły dom nad morzem. Tom pierwszy". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Miły dom nad morzem. Tom pierwszy". Recenzja komiksu

Pamiętacie jeszcze "Miły dom nad jeziorem"? Tę klaustrofobiczną arkę dla grupy osób, które patrzyły, jak ich świat płonie, a ich wybawca okazał się potworem o twarzy anioła? James Tynion IV i Álvaro Martínez Bueno zafundowali nam wtedy wiwisekcję strachu, paranoi i rozpadających się więzi w obliczu niewyobrażalnego. Dwa tomy. Dwanaście zeszytów. Cztery Eisnery i nagroda w Angoulême. Myśleliśmy, że to był szczyt. Że głębiej w króliczą norę ludzkiej psychiki już się nie da. Że Walter - ten smutny

Szukaj na blogu