Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Egmont

Egmont – największe wydawnictwo komiksowe w Polsce, część duńskiej grupy Egmont. Publikuje serie superbohaterskie DC i Marvel oraz europejskie i rodzinne klasyki, m.in. Thorgal, Asteriks, Lucky Luke, Kajko i Kokosz, a także komiksy dla dzieci i młodzieży. W tagu zbieramy newsy, zapowiedzi, premiery, recenzje i wywiady związane z Egmontem. Sprawdzicie tu daty wydań, ceny, dodruki, kolekcje i przewodniki po liniach wydawniczych.

Egmont

Artykuły

Najnowsze wiadomości
Wychowana w Piekle, „Absolute Wonder Woman tom 1” - recenzja

Recenzje komiksów

Wychowana w Piekle, „Absolute Wonder Woman tom 1” - recenzja

Z Wonder Woman mam dość nietypową relację, bo właściwie… nigdy jej nie czytałem. Oczywiście Dianę znałem, widziałem ją w filmach Zacka Snydera i wiedziałem mniej więcej, kim jest, ale na tym moja znajomość tej bohaterki się kończyła. „Absolute Wonder Woman”, której pierwszy tom ukazał się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Egmont, jest więc moim pierwszym poważnym spotkaniem z tą postacią. I chyba nie mogłem trafić ciekawiej. Kelly Thompson bierze bowiem wszystko, co wydawało mi się oczywiste

Piekielnie piękna cegła, „Ghost Rider” - recenzja

Recenzje komiksów

Piekielnie piękna cegła, „Ghost Rider” - recenzja

Ghost Rider należy do tych bohaterów Marvela, do których mam ogromny sentyment, dlatego pojawienie się poświęconego mu albumu w kolekcji Marvel Limited od razu przykuło moją uwagę. „Ghost Rider”, wydany we wrześniu na naszym rynku przez Egmont, zbiera dwie historie napisane przez Gartha Ennisa - „Drogę ku potępieniu” oraz „Szlak łez”. I już na samym początku warto wspomnieć o rozmiarach tego potwora. Album ma około 35 cm wysokości! Krótko mówiąc: nie lada cegła. Zanim więc ruszycie do księgarni,

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Najgorsze w utracie twarzy wcale nie jest to, że przestajemy rozpoznawać siebie w lustrze. Gorzej, kiedy możemy mieć dowolną twarz, a mimo to żadna nie okazuje się naprawdę nasza. Można wtedy zmieniać ciało, głos, tożsamość, udawać każdego. Tylko przed samym sobą uciec jakoś trudniej. I właśnie dlatego Clayface zawsze wydawał mi się jednym z tych przeciwników Batmana, w których pod warstwą superbohaterskiej fantastyki siedzi coś znacznie bardziej nieprzyjemnego. Strach przed tym, że człowiek pew

Szukaj na blogu