„Bestiariusz Isy”. Recenzja komiksu
Pamiętacie, ile razy będąc małymi dzieciakami wyobrażaliście sobie, że w pobliżu czają się dziwne stwory nie z tego świata? Ile razy zwykłą poduszkę leżącą na kanapie braliście za monstrum, z którym trzeba walczyć albo które może stać się sojusznikiem w starciu z innymi potworami? Z perspektywy czasu łatwo za tym okresem zatęsknić. Ale od czego są komiksy, które potrafią przenieść nas niczym wehikuł czasu do lat, gdy wyobraźnia była jeszcze całkowicie nieskrępowana.
Dzięki wydawnictwu Timof i cisi wspólnicy możemy sięgnąć po bardzo udany i przyjemny komiks „Bestiariusz Isy”, którego autorką scenariusza i rysunków jest Joana Afonso.
Przyznam szczerze, że ostatnio potrzebowałem czegoś lżejszego, żeby odpocząć od cięższych tematów. I właśnie trafiłem na ten tytuł. Mimo że formalnie jest to opowieść skierowana do młodszego czytelnika, także starsi odbiorcy - tacy „starzy wyjadacze” jak ja - znajdą tu coś dla siebie: wytchnienie, lekkość i czystą przyjemność z lektury.
Isa pracuje w firmie zajmującej się wyłapywaniem fantastycznych stworzeń, które w tym świecie są czymś zupełnie normalnym - pojawiają się w mieszkaniach, na ulicach, dachach budynków czy w miejskich kanałach. Problem polega na tym, że bohaterka patrzy na nie zupełnie inaczej niż pozostali pracownicy. Tam, gdzie inni widzą kolejne zlecenie, ona dostrzega fascynujące organizmy i niezwykłe zachowania. Isa marzy o badaniu bestii i tworzeniu własnego bestiariusza pełnego notatek oraz obserwacji. Kiedy pod jej opiekę trafia młody siostrzeniec Miguel, chłopak szybko zostaje wciągnięty w świat dziwnych stworzeń, miejskich legend i coraz bardziej nieprzewidywalnych sytuacji.



Komiks naturalnie łączy codzienność z fantastyką. Potwory żyją w ukryciu przed niczego niespodziewającymi się mieszkańcami miasta. Dzięki temu „Bestiariusz Isy” momentami przypomina spokojną przygodową opowieść o odkrywaniu nieznanego, w której najważniejsze są ciekawość świata, zachwyt nad niezwykłymi istotami i próba znalezienia równowagi między tym, co oswojone, a tym, co dzikie.
Najmocniej działa tu to, że Joana Afonso nie próbuje budować wielkiej epopei fantasy ani moralitetu dla młodszych czytelników. Stawia raczej na prostą, dobrze wyważoną historię, w której ważniejsze od fabularnych zwrotów są relacje bohaterów i sam proces poznawania tego świata. Miguel reaguje jak dziecko szczerze zachwycone tym, co widzi, a Isa nie pełni roli wszystkowiedzącej przewodniczki - raczej pokazuje mu swój sposób patrzenia na to, co ją otacza. Dzięki temu całość ma naturalność i lekkość, a komiks przypomina bardziej ilustrowany atlas fantastycznych stworzeń połączony z miejską przygodą niż klasyczną opowieść akcji.
Szeroki wybór komiksów w przystępnych cenach!
Warstwa graficzna „Bestiariusza Isy” ma w sobie specyficzną magię, która skutecznie uruchamia dziecięcą wyobraźnię bez potrzeby przesadnego rozmachu. Joana Afonso operuje miękką, swobodną kreską pełną ruchu i emocji. Bohaterowie są w ciągłym ruchu, gestykulują, robią ekspresyjne miny, wpadają na siebie i reagują momentami teatralnie, co nadaje całości ogrom energii. Największe wrażenie robią jednak same projekty stworzeń - dziwaczne, czasem lekko obrzydliwe, czasem urocze, ale zawsze wiarygodne w swoim „miejskim” fantastycznym charakterze. Afonso świetnie operuje też kolorem.Barwybudują tu raczej filmowy, animacyjny klimat, który dobrze współgra z lekką, dynamiczną kreską. Do tego dochodzi bardzo płynne kadrowanie i czytelne plansze, dzięki którym komiks czyta się wyjątkowo lekko - właściwie „przepływa się” przez kolejne strony, zatrzymując się tylko po to, by jeszcze chwilę pooglądać ten osobliwy świat.
Największym plusem albumu jest bezbłędnie rozpisana, naturalna relacja między Isą a Miguelem. Ich wspólna przygoda oparta na ciekawości świata ma w sobie sporo autentycznego ciepła. Drugim mocnym punktem jest sam pomysł na uniwersum. Wplecenie fantastycznych stworzeń w realia codziennego życia i zwykłej pracy okazuje się strzałem w dziesiątkę. Komiks ma dzięki temu odprężający, bezpretensjonalny klimat, który pozwala na chwilę oddechu i daje czystą frajdę z lektury.



Gdzie więc tkwią minusy? Fabularnie to dość prosta historia i momentami aż za bardzo czuć, że opiera się na jednym zleceniu. Przez to napięcie nie ma za bardzo kiedy się rozwinąć, a całość szybko przechodzi z punktu A do punktu B bez większych przystanków. Brakuje tu czegoś, co mocniej by przytrzymało - jakiejś wyraźniejszej tajemnicy albo sytuacji, która faktycznie wywracałaby komfort bohaterów.
I co ważne - to jest po prostu zdecydowanie za krótki komiks. Gdy już czytelnik zaczyna się dobrze wkręcać w ten świat i relację Isy z Miguelem, historia się kończy, zostawiając lekkie poczucie niedosytu.
Mimo wszystko „Bestiariusz Isy” to fajny, bezpretensjonalny komiks, który bez moralizowania przypomina, jaką frajdę daje dziecięca wyobraźnia. Joana Afonso stworzyła ciepłą, lekką i dynamiczną miejską przygodę, od której bije tak duża dawka pozytywnej energii, że uśmiech pojawia się sam. To idealna, odprężająca odtrutka na dominujący dziś w wielu historiach mrok. Świetnie skrojona pod młodszego czytelnika, ale także dorośli komiksomaniacy znajdą tu solidny reset i przyjemną ucieczkę od cięższych tematów. Jeśli szukacie mądrej, pięknie narysowanej i przede wszystkim cholernie przyjemnej historii, która rozbudzi w dziecku ducha odkrywcy, to warto sięgnąć po ten album. Każdy z nas, niezależnie od wieku, czasem potrzebuje po prostu spojrzeć na dachy miasta i wyobrazić sobie, że czai się tam coś zupełnie niezwykłego.
Joana Afonso została oficjalnie zapowiedziana jako gość nadchodzącej edycji festiwalu Komiksowa Warszawa. Warto śledzić program wydarzenia - to świetna okazja, by spotkać autorkę i zapytać ją o kulisy powstawania tego albumu.
Niniejszy komiks został przekazany przez wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy w ramach współpracy reklamowej.
Zamieszczone w recenzji obrazy pochodzą z omawianego komiksu i zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych i promocyjnych, w ramach dozwolonego użytku recenzenckiego. Nie są w żaden sposób używane ani udostępniane w celach szkolenia systemów sztucznej inteligencji.
