Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Blog o komiksach - Twój przewodnik po świecie komiksów!

Wszystkie artykuły — strona 15

Najnowsze wiadomości
Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Recenzje komiksów

Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Jestem fanem H.P. Lovecrafta, więc każda udana próba przeniesienia jego twórczości na język komiksu automatycznie wzbudza moje zainteresowanie. A kiedy odpowiada za nią Gou Tanabe, oczekiwania robią się naprawdę wysokie. „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”, wydana na naszym rynku przez Studio JG, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że japoński mangaka wyjątkowo dobrze rozumie Samotnika z Providence. Jestem zachwycony, bo to nie tylko bardzo wierna adaptacja jednego z moich ulubionych opowi

Avengersi, których świat nigdy nie dostał, „Nowy świat Ultimate. Ultimates tom 1”, recenzja

Recenzje komiksów

Avengersi, których świat nigdy nie dostał, „Nowy świat Ultimate. Ultimates tom 1”, recenzja

Nowy świat Ultimate coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Najpierw Jonathan Hickman pokazał w tomiku „Nowy świat Ultimate. Inwazja”, jak Stwórca urządził rzeczywistość po swojemu, później dostaliśmy między innymi świetnego „Ultimate Spider-Mana”, a teraz przyszła pora na drużynę, która ma spróbować cały ten bałagan naprawić. „Nowy świat Ultimate. Ultimates”, którego pierwszy tom wydało na naszym rynku wydawnictwo Egmont, teoretycznie powinien być tutejszą wersją Avengers. Tylko że Deniz Camp po

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Najgorzej wraca się do rzeczy, które kiedyś zrobiły na nas ogromne wrażenie. Nie dlatego, że nagle stały się gorsze, ale dlatego, że po latach pamiętamy przede wszystkim tamte wspaniałe emocje. Mniej pamiętamy uproszczenia, fabularne szwy czy momenty, w których autorzy szli na skróty. W głowie zostaje obraz. Klimat. Kilka scen. To przyjemne uczucie, że wtedy czytało się coś naprawdę dużego. Jeszcze trudniej, kiedy po ponad dwóch dekadach ktoś postanawia do takiej opowieści dopisać ciąg dalszy.

Szukaj na blogu