Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

komiks frankofoński — strona 2

Dział „Komiks frankofoński” skupia klasykę i nowości z Francji i Belgii. Od Hergé, Goscinny’ego i Franquina, przez Moebiusa i Bilala, po współczesnych autorów. Recenzujemy albumy i integrale, wyjaśniamy style jak ligne claire i realistyczny, śledzimy premiery Dargaud, Dupuis i Casterman oraz polskie wydania. Porównujemy edycje, podajemy kolejność lektury i formaty. Teksty bez spoilerów, z kontekstem i źródłami.

komiks frankofoński

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Odzyskać pożądanie”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Odzyskać pożądanie”. Recenzja komiksu

Jak bardzo znamy siebie? Jak dużo oczekujemy od naszych ciał, by być szczęśliwszymi? I czy rozkosz to nierozerwalny atrybut nie tylko udanego związku, ale i szczęśliwego obcowania z samym sobą? Łatwo rzucić takie pytania w powietrze, gorzej usiąść z nimi sam na sam, kiedy ciało nagle mówi: nie. Bez negocjacji. Bez instrukcji obsługi. Po prostu zamyka drzwi od środka, a człowiek stoi przed nimi niczym ostatni głupek i zastanawia się, czy to jeszcze jego dom. Bo przecież żyjemy w przekonaniu, że

„Trzecia kamera”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Trzecia kamera”. Recenzja komiksu

Ilu z Was traktuje jeszcze fotografię na poważnie? Nie mówię o pstrykaniu tysiąca cyfrowych zdjęć, które potem gniją w telefonie obok screena paragonu, rozmazanego kebaba i pięciu identycznych ujęć kota. Chodzi mi o zdjęcie jako przedmiot. O kadr, który się wybiera, wywołuje, chowa do pudełka albo z dumą pokazuje rodzinie. O fotografię, która po latach może stać się jedynym dowodem, że ktoś gdzieś był, coś widział, coś przeżył. Że jakaś chwila naprawdę istniała. Tylko że zdjęcie wcale nie musi

„Na końcu wszyscy umierają”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Na końcu wszyscy umierają”. Recenzja komiksu

Jak pewnie wiele dzieciaków z czasów mojej wczesnej młodości, łykałem bajki i baśnie bez większego zastanowienia. Czytane, oglądane, animowane, fabularne, puszczane w telewizji, wygrzebywane z książek, podawane do poduszki albo wpychane w głowę razem z przekonaniem, że to przecież takie niewinne, ładne i bezpieczne. Tylko że ja już wtedy czułem, że coś tu jest nie tak. Że za tymi zamkami, ksieżniczkami, magicznymi lasami, gadającymi zwierzętami musi być drugie dno. Zbyt gładko to wyglądało. Zbyt

„Galapagos”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Galapagos”. Recenzja komiksu

Ilu z Was miało kiedyś serdecznie wszystkiego dość? Tak po prostu. Zapchało się własnym życiem. Doszło do ściany, w którą można już tylko walić głową i cedzić przez zęby kolejne przekleństwa. Ilu z Was choć raz miało ochotę rzucić wszystko i uciec w Bieszczady? No właśnie. Tyle że nie każdy ma Bieszczady pod nosem. Niektórzy wybierają znacznie ambitniejszy kierunek. Taki oddalony o tysiące kilometrów. Taki, który bardziej przypomina koniec świata niż początek nowego życia. Niektórzy wybierają..

Szukaj na blogu