Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 2

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Szczęściarz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Szczęściarz”. Recenzja komiksu

Szczęście ma tę wygodną właściwość, że bardzo łatwo je zauważyć u innych. Ktoś trafia na dobrą okazję, unika kłopotów, poznaje właściwą osobę we właściwym momencie, wybiera jedną z kilku dróg i akurat ta okazuje się najlepsza. Patrzymy z boku i mówimy: miał fart. Sam też tak czasami robię. Bez wielkiej filozofii. Gorzej, kiedy próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie, czym właściwie ten fart jest. Przypadkiem? Zbiegiem okoliczności? Dobrą decyzją podjętą trochę na ślepo? A może po prostu słowem,

„Kobieta jako człowiek. U zarania dziejów”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kobieta jako człowiek. U zarania dziejów”. Recenzja komiksu

Chyba każdy z nas ma gdzieś z tyłu głowy ten sam obraz prehistorii. Kudłaty facet z maczugą, który wraca z polowania, a jak trzeba, to jeszcze zaciągnie kobietę za włosy do jaskini. On zdobywa świat, walczy z mamutami, rozpala ogień i zostawia swoje bazgroły na ścianach. Ona? Najczęściej siedzi gdzieś obok, pilnuje dzieci i czeka, aż chłop przyniesie coś na kolację. Przez lata napatrzyłem się na tyle podobnych obrazków w książkach, filmach i muzeach, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zapyt

Wychowana w Piekle, „Absolute Wonder Woman tom 1” - recenzja

Recenzje komiksów

Wychowana w Piekle, „Absolute Wonder Woman tom 1” - recenzja

Z Wonder Woman mam dość nietypową relację, bo właściwie… nigdy jej nie czytałem. Oczywiście Dianę znałem, widziałem ją w filmach Zacka Snydera i wiedziałem mniej więcej, kim jest, ale na tym moja znajomość tej bohaterki się kończyła. „Absolute Wonder Woman”, której pierwszy tom ukazał się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Egmont, jest więc moim pierwszym poważnym spotkaniem z tą postacią. I chyba nie mogłem trafić ciekawiej. Kelly Thompson bierze bowiem wszystko, co wydawało mi się oczywiste

Piekielnie piękna cegła, „Ghost Rider” - recenzja

Recenzje komiksów

Piekielnie piękna cegła, „Ghost Rider” - recenzja

Ghost Rider należy do tych bohaterów Marvela, do których mam ogromny sentyment, dlatego pojawienie się poświęconego mu albumu w kolekcji Marvel Limited od razu przykuło moją uwagę. „Ghost Rider”, wydany we wrześniu na naszym rynku przez Egmont, zbiera dwie historie napisane przez Gartha Ennisa - „Drogę ku potępieniu” oraz „Szlak łez”. I już na samym początku warto wspomnieć o rozmiarach tego potwora. Album ma około 35 cm wysokości! Krótko mówiąc: nie lada cegła. Zanim więc ruszycie do księgarni,

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Najgorsze w utracie twarzy wcale nie jest to, że przestajemy rozpoznawać siebie w lustrze. Gorzej, kiedy możemy mieć dowolną twarz, a mimo to żadna nie okazuje się naprawdę nasza. Można wtedy zmieniać ciało, głos, tożsamość, udawać każdego. Tylko przed samym sobą uciec jakoś trudniej. I właśnie dlatego Clayface zawsze wydawał mi się jednym z tych przeciwników Batmana, w których pod warstwą superbohaterskiej fantastyki siedzi coś znacznie bardziej nieprzyjemnego. Strach przed tym, że człowiek pew

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Karuczo! Nie wiem, czy naprawdę tęsknimy za naturą, czy po prostu od czasu do czasu mamy serdecznie dość miasta. Hałasu, pośpiechu, korków, ciągle gdzieś pędzących ludzi, dzwoniących telefonów, wszechobecnych social mediów i tego upierdliwego poczucia, że nawet kiedy nic nie robimy, powinniśmy robić coś jeszcze. Wtedy pojawia się kusząca myśl: rzucić to wszystko, wynieść się gdzieś, gdzie za oknem zamiast parkingu rosną drzewa, a największym problemem dnia staje się pytanie, czy będzie jutro p

Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Recenzje komiksów

Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Jestem fanem H.P. Lovecrafta, więc każda udana próba przeniesienia jego twórczości na język komiksu automatycznie wzbudza moje zainteresowanie. A kiedy odpowiada za nią Gou Tanabe, oczekiwania robią się naprawdę wysokie. „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”, wydana na naszym rynku przez Studio JG, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że japoński mangaka wyjątkowo dobrze rozumie Samotnika z Providence. Jestem zachwycony, bo to nie tylko bardzo wierna adaptacja jednego z moich ulubionych opowi

Avengersi, których świat nigdy nie dostał, „Nowy świat Ultimate. Ultimates tom 1”, recenzja

Recenzje komiksów

Avengersi, których świat nigdy nie dostał, „Nowy świat Ultimate. Ultimates tom 1”, recenzja

Nowy świat Ultimate coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Najpierw Jonathan Hickman pokazał w tomiku „Nowy świat Ultimate. Inwazja”, jak Stwórca urządził rzeczywistość po swojemu, później dostaliśmy między innymi świetnego „Ultimate Spider-Mana”, a teraz przyszła pora na drużynę, która ma spróbować cały ten bałagan naprawić. „Nowy świat Ultimate. Ultimates”, którego pierwszy tom wydało na naszym rynku wydawnictwo Egmont, teoretycznie powinien być tutejszą wersją Avengers. Tylko że Deniz Camp po

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Najgorzej wraca się do rzeczy, które kiedyś zrobiły na nas ogromne wrażenie. Nie dlatego, że nagle stały się gorsze, ale dlatego, że po latach pamiętamy przede wszystkim tamte wspaniałe emocje. Mniej pamiętamy uproszczenia, fabularne szwy czy momenty, w których autorzy szli na skróty. W głowie zostaje obraz. Klimat. Kilka scen. To przyjemne uczucie, że wtedy czytało się coś naprawdę dużego. Jeszcze trudniej, kiedy po ponad dwóch dekadach ktoś postanawia do takiej opowieści dopisać ciąg dalszy.

Szukaj na blogu