Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 6

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
Star Wars bez Skywalkerów? "Wielka Republika. Bez strachu" - recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Star Wars bez Skywalkerów? "Wielka Republika. Bez strachu" - recenzja komiksu

Mam wrażenie, że przez ostatnie lata komiksy ze świata Star Wars wpadły w pewną pułapkę. Większość z nich obracała się wokół tych samych bohaterów i tych samych wydarzeń. Luke, Vader, Leia, Boba Fett - świetne postacie, ale ile razy można opowiadać historię pomiędzy kolejnymi filmami? Dlatego, kiedy wystartował projekt „Wielka Republika”, od razu wzbudził moje zainteresowanie. Dzięki wydawnictwu Egmont również polscy czytelnicy mogą zagłębić się w ten wyjątkowy okres historii galaktyki i śledzić

Po drugiej stronie gór czeka szaleństwo. „W górach szaleństwa” Gou Tanabe – recenzja

Recenzje komiksów

Po drugiej stronie gór czeka szaleństwo. „W górach szaleństwa” Gou Tanabe – recenzja

Oto w moje ręce wpadł kolejny tom z cyklu "Kolekcja Lovecrafta" wydany na naszym rynku przez Studio JG. Usiądźmy więc wygodnie i wyruszmy w fantastyczną podróż na dalekie południe gdzie... możemy się porządnie wystraszyć. Drodzy państwa, witam pośród szczytów Gór Szaleństwa. Czytając Lovecrafta, często próbujemy sami nadać kształt temu, czego autor rozmyślnie nie chciał opisać zbyt dokładnie. Wyobrażamy sobie cyklopowe ruiny, nieludzką architekturę, bezkresne lodowe pustkowia i istoty pochodząc

Kot na końcu świata. „The Walking Cat”, tom 2 – recenzja mangi

Recenzje komiksów

Kot na końcu świata. „The Walking Cat”, tom 2 – recenzja mangi

Wydawnictwo Waneko wydało mangę, zaskakującą pomysłem, który na papierze mógł wyglądać jak żart: oto apokalipsę zombie obserwujemy, podążając za białym kotem. Tomo Kitaoka szybko pokazał jednak, że nie interesuje go parodia „The Walking Dead” ani seria gagów o zwierzaku uciekającym przed żywymi trupami. Yuki był dla niego sposobem na opowiadanie o ludziach, których świat rozpadł się z dnia na dzień. Drugi tom rozwija ten pomysł i, moim zdaniem, robi to nawet lepiej od poprzedniego. Po wydarzeni

Kiedy morze zaczyna patrzeć, czyli "Widmo nad Innsmouth" - recenzja mangi

Recenzje komiksów

Kiedy morze zaczyna patrzeć, czyli "Widmo nad Innsmouth" - recenzja mangi

Jakiś czas temu rozpływałem się nad mangowym zbiorem lovecraftowych opowiadań autorstwa Gou Tanabe. Teraz w moje ręce wpadł kolejny tom wydany przez Studiu JG. Proszę państwa, autobus do Innsmouth zajechał! „Widmo nad Innsmouth” to jedna z tych mang, które najlepiej czytać późnym wieczorem, kiedy za oknem jest ciemno, w mieszkaniu panuje cisza, a każdy szmer dobiegający z klatki schodowej zaczyna brzmieć podejrzanie. Gou Tanabe po raz kolejny bierze na warsztat prozę H.P. Lovecrafta i udowadnia

"Wędrowycz. Klątwa C2H5OH" - recenzja komiksu.

Recenzje komiksów

"Wędrowycz. Klątwa C2H5OH" - recenzja komiksu.

Marvel ma Doktora Strange’a, DC ma Johna Constantine’a, a Polska ma maga, na jakiego zasłużyła - Jakuba Wędrowycza. Nie w pelerynie, nie z magicznym amuletem na piersi i nie z miną człowieka, który zna tajemnice wszechświata. A jego perypetie dane jest nam poznać za sprawą komiksu wydanego kilka dni temu przez wydawnictwo Fabryka Słów. „Wędrowycz. Klątwa C2H5OH” to komiks dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po przygodach egzorcysty-bimbrownika z Wojsławic. Jest przaśnie, absurdalnie, s

„Mały palec pod gilotynę”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Mały palec pod gilotynę”. Recenzja komiksu

Pod koniec lat 80. jako siedmiolatek na swój dziecięcy sposób przeżywałem zmiany ustrojowe. Nie rozumiałem wtedy jeszcze wielkiej polityki, mechanizmów gospodarki, końca komunizmu ani tego całego dorosłego języka, którym objaśniano nam świat z telewizora. Ale pamiętam bardzo konkretne rzeczy. Pamiętam, że nagle w godle znowu miał pojawić się orzeł w koronie. Pamiętam, że ludzie na ulicach jakby stali się trochę radośniejsi, choć bieda dookoła wcale nie znikała, a wielu ludzi dopiero zaczynała na

„Odzyskać pożądanie”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Odzyskać pożądanie”. Recenzja komiksu

Jak bardzo znamy siebie? Jak dużo oczekujemy od naszych ciał, by być szczęśliwszymi? I czy rozkosz to nierozerwalny atrybut nie tylko udanego związku, ale i szczęśliwego obcowania z samym sobą? Łatwo rzucić takie pytania w powietrze, gorzej usiąść z nimi sam na sam, kiedy ciało nagle mówi: nie. Bez negocjacji. Bez instrukcji obsługi. Po prostu zamyka drzwi od środka, a człowiek stoi przed nimi niczym ostatni głupek i zastanawia się, czy to jeszcze jego dom. Bo przecież żyjemy w przekonaniu, że

„Crossed. Krzyżnięci. 100 lat później”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Crossed. Krzyżnięci. 100 lat później”. Recenzja komiksu

Po „Crossed. Krzyżnięci. Początek” trudno wraca się do tego uniwersum z czystą głową. Tamten komiks nie zostawiał zwykłego niesmaku, tylko coś w rodzaju moralnego osadu, który człowiek jeszcze długo skrobie z siebie po lekturze. Dlatego po „100 lat później” spodziewałem się kolejnej konfrontacji z tym samym piekłem - może większym, może bardziej zwyrodniałym, może jeszcze bardziej bezczelnym. Tymczasem dostałem coś innego. Nie powtórkę z rzezi, ale opowieść o tym, co dzieje się z piekłem, kiedy

Szukaj na blogu