Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Autor

Toomek — strona 3

Toomek

Artykuły

Najnowsze wiadomości
Wielcy Przedwieczni mruczą - „Kothulhu”, recenzja mangi

Recenzje komiksów

Wielcy Przedwieczni mruczą - „Kothulhu”, recenzja mangi

Cthulhu jako kot. Właściwie mógłbym na tym zakończyć wyjaśnianie, czego spodziewać się po „Kothulhu” Pandanii, wydanym na naszym rynku przez Waneko. Pomysł jest równie absurdalny, co prosty: przeciętny licealista przygarnia niezwykłego kota, który zamiast wibrysów ma macki. Szybko okazuje się, że na jednym przedstawicielu mitologii Cthulhu się nie skończy. W jego otoczeniu pojawiają się kolejne puchate wersje istot znanych z twórczości H.P. Lovecrafta, a zwyczajne życie zaczyna przypominać wyjąt

Piękno coraz bardziej niebezpieczne, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk tom 2” - recenzja

Recenzje komiksów

Piękno coraz bardziej niebezpieczne, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk tom 2” - recenzja

Pierwszy tom „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk” pozostawił mnie z poczuciem, że właściwie nie wiem jeszcze, czym ta manga chce być. Horrorem paranormalnym? Historią o toksycznej fascynacji? Opowieścią o człowieku, który spotyka po latach kogoś, kto zdecydowanie człowiekiem nie jest? Drugi tom, wydany na naszym rynku oczywiście również przez Waneko, przynosi kilka odpowiedzi, ale - ku mojemu zaskoczeniu - wcale nie porządkuje sytuacji. Przeciwnie, robi się jeszcze dziwniej, paskudniej i bardz

Gdy Jedi byli jeszcze strażnikami pokoju - „Star Wars. Rycerze Jedi. Strażnicy Republiki. Tom 1” - recenzja

Recenzje komiksów

Gdy Jedi byli jeszcze strażnikami pokoju - „Star Wars. Rycerze Jedi. Strażnicy Republiki. Tom 1” - recenzja

Muszę przyznać, że do „Star Wars. Rycerze Jedi. Strażnicy Republiki” podchodziłem z pewną ostrożnością. Historii rozgrywających się w odległej galaktyce mamy przecież zatrzęsienie i nie każda luka pomiędzy filmami naprawdę domaga się zapełnienia. Tymczasem pierwszy tom serii Marca Guggenheima, wydany na naszym rynku przez Egmont, okazał się przyjemną niespodzianką. Akcja rozgrywa się przed „Mrocznym widmem”, kiedy Republika wciąż jako tako funkcjonuje, a Jedi rzeczywiście mogą uważać się za str

Ciemność jest najmniejszym problemem, czyli „Dragon Head. Tom 1” - recenzja mangi

Recenzje komiksów

Ciemność jest najmniejszym problemem, czyli „Dragon Head. Tom 1” - recenzja mangi

Przyznaję się bez bicia, że nie siedzę jakoś szczególnie w świecie mangi, ale o „Dragon Head” Minetaro Mochizukiego słyszałem już jakiś czas temu. A teraz dostałem okazję, żeby lepiej zapoznać się z tym tytułem, bo za sprawą wydawnictwa Waneko tytuł ten wpadł w moje łapki. Ciekawy jest fakt, że tytuł ten pierwotnie został wydany w latach 90. I teraz trafił na nasz rynek. I bardzo dobrze, bo po pierwszym tomie - owszem, zrobiłem mały risercz przed napisaniem tego tekstu - zaczynam rozumieć, dlacz

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Recenzje komiksów

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Wydawnictwo Waneko na początku tego roku wydało nowy tytuł. „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk” brzmi jak połączenie wyznania miłosnego z czymś, po czym należałoby jednak dyskretnie odsunąć wszystkie ostre przedmioty. Muszę przyznać, że spodziewałem się po tej mandze… sam nie wiem… czegoś dziwnego, może trochę chorego, może niepokojącego. Dostałem dokładnie to, tylko momentami w znacznie większej dawce, niż zakładałem. Jest to horror, który zamiast wyskakiwać na czytelnika z potworem zza rogu

Stwórca urządza Marvela po swojemu – „Nowy świat Ultimate. Inwazja” - recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Stwórca urządza Marvela po swojemu – „Nowy świat Ultimate. Inwazja” - recenzja komiksu

Nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się „Nowy świat Ultimate. Inwazja”, czyli komiks, od którego zaczyna się jeden z najciekawszych marvelowskich eksperymentów ostatnich lat. Za sterami stanął Jonathan Hickman, scenarzysta zdecydowanie nieprzepadający za małymi historiami, a towarzyszy mu Bryan Hitch, jeden z twórców odpowiedzialnych za sukces pierwszego uniwersum Ultimate. Tyle że zamiast próbować wskrzesić tamten świat, Hickman robi coś znacznie ciekawszego. Wraca do pomysłów, którymi bawił się

Krakoa zmienia wszystko - recenzja komiksu "Ród X / Potęgi X"

Recenzje komiksów

Krakoa zmienia wszystko - recenzja komiksu "Ród X / Potęgi X"

„Ród X / Potęgi X” ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont i zbiera dwanaście zeszytów dwóch przeplatających się miniserii: Ród X #1-6 oraz Potęgi X #1-6. Scenariusz napisał Jonathan Hickman, za rysunki odpowiadają Pepe Larraz i R.B. Silva, kolory przygotował Marte Gracia, a całość przełożył na język polski Marek Starosta. Zanim jednak przejdę dalej, powinienem się do czegoś przyznać. Nie należę do ludzi, którzy potrafią z pamięci wymienić wszystkie składy X-Menów, opowiedzieć historię k

Duch psa i dużo ciepła. „Shiba na chacie” - recenzja mangi

Recenzje komiksów

Duch psa i dużo ciepła. „Shiba na chacie” - recenzja mangi

Nie każda manga musi ratować świat, opowiadać o demonach, turniejach walki czy wielkich spiskach. Czasami wystarczy niewielkie mieszkanie, samotna dziewczyna i... duch psa rasy shiba. Brzmi absurdalnie? Owszem. Ale właśnie na takim pomyśle Esu Omori buduje „Shibę na chacie” - kameralną historię wydaną u nas przez wydawnictwo Kotori z pogranicza komedii, fantasy i slice of life, która bardziej niż widowiskową fabułą urzeka atmosferą. Punktem wyjścia jest historia licealistki Kori Momose. Z powod

Koniec pewnej ery. „Star Wars. Wielka Republika. Strach Jedi” – recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Koniec pewnej ery. „Star Wars. Wielka Republika. Strach Jedi” – recenzja komiksu

„Wielka Republika” od samego początku była przedsięwzięciem wyjątkowym. Zamiast opowiedzieć jedną historię w jednej serii książek czy komiksów, Lucasfilm zdecydował się stworzyć rozbudowany projekt wydawniczy obejmujący powieści dla dorosłych, młodzieży i młodszych czytelników, komiksy Marvela i Dark Horse'a, słuchowiska oraz opowiadania. Wszystkie te elementy wzajemnie się uzupełniają, tworząc jedną, spójną opowieść o złotej erze Zakonu Jedi, rozgrywającą się około dwustu lat przed wydarzeniami

Spóźniona rehabilitacja - "Star wars. Dziedzictwo Vadera. Rządy Kylo Rena" - recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Spóźniona rehabilitacja - "Star wars. Dziedzictwo Vadera. Rządy Kylo Rena" - recenzja komiksu

Są komiksy, które po prostu rozwijają uniwersum. Są też takie, które próbują naprawić błędy pozostawione przez filmy. „Star Wars. Dziedzictwo Vadera. Rządy Kylo Rena”, pierwszy tom najnowszej serii Charlesa Soule'a wydanej w Polsce przez Egmont, zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To opowieść rozgrywająca się po wydarzeniach z „Ostatniego Jedi”. Snoke nie żyje, ruch oporu został zepchnięty na margines, a Kylo Ren ogłasza się Najwyższym Przywódcą Najwyższego Porządku. Teoretycznie osią

Star Wars bez Skywalkerów? "Wielka Republika. Bez strachu" - recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Star Wars bez Skywalkerów? "Wielka Republika. Bez strachu" - recenzja komiksu

Mam wrażenie, że przez ostatnie lata komiksy ze świata Star Wars wpadły w pewną pułapkę. Większość z nich obracała się wokół tych samych bohaterów i tych samych wydarzeń. Luke, Vader, Leia, Boba Fett - świetne postacie, ale ile razy można opowiadać historię pomiędzy kolejnymi filmami? Dlatego, kiedy wystartował projekt „Wielka Republika”, od razu wzbudził moje zainteresowanie. Dzięki wydawnictwu Egmont również polscy czytelnicy mogą zagłębić się w ten wyjątkowy okres historii galaktyki i śledzić

Po drugiej stronie gór czeka szaleństwo. „W górach szaleństwa” Gou Tanabe – recenzja

Recenzje komiksów

Po drugiej stronie gór czeka szaleństwo. „W górach szaleństwa” Gou Tanabe – recenzja

Oto w moje ręce wpadł kolejny tom z cyklu "Kolekcja Lovecrafta" wydany na naszym rynku przez Studio JG. Usiądźmy więc wygodnie i wyruszmy w fantastyczną podróż na dalekie południe gdzie... możemy się porządnie wystraszyć. Drodzy państwa, witam pośród szczytów Gór Szaleństwa. Czytając Lovecrafta, często próbujemy sami nadać kształt temu, czego autor rozmyślnie nie chciał opisać zbyt dokładnie. Wyobrażamy sobie cyklopowe ruiny, nieludzką architekturę, bezkresne lodowe pustkowia i istoty pochodząc

Szukaj na blogu