Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 4

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
Ciemność jest najmniejszym problemem, czyli „Dragon Head. Tom 1” - recenzja mangi

Recenzje komiksów

Ciemność jest najmniejszym problemem, czyli „Dragon Head. Tom 1” - recenzja mangi

Przyznaję się bez bicia, że nie siedzę jakoś szczególnie w świecie mangi, ale o „Dragon Head” Minetaro Mochizukiego słyszałem już jakiś czas temu. A teraz dostałem okazję, żeby lepiej zapoznać się z tym tytułem, bo za sprawą wydawnictwa Waneko tytuł ten wpadł w moje łapki. Ciekawy jest fakt, że tytuł ten pierwotnie został wydany w latach 90. I teraz trafił na nasz rynek. I bardzo dobrze, bo po pierwszym tomie - owszem, zrobiłem mały risercz przed napisaniem tego tekstu - zaczynam rozumieć, dlacz

Pisanie Gacka na nowo - „Absolute Batman. Tom 1 - Zoo". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Pisanie Gacka na nowo - „Absolute Batman. Tom 1 - Zoo". Recenzja komiksu

Są historie, które znamy już tak dobrze, że ich kolejne opowiadanie zaczyna przypominać rodzinny rytuał. W przypadku Batmana wystarczy kilka obrazów: noc, Gotham, rodzina wracająca z kina, zaułek, strzały i sznur pereł rozsypujący się po bruku. Widzieliśmy to tyle razy, że naprawdę trudno jeszcze poczuć coś poza lekkim znużeniem. Dlatego kiedy DC po raz kolejny zapowiedziało „nowe otwarcie” dla Bruce’a Wayne’a, podchodziłem do niego z dużą rezerwą. Znów zadałem sobie pytanie: „Po co?”. Ile razy

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Recenzje komiksów

Piękno, które powinno przerażać, czyli „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk. Tom 1” – recenzja mangi

Wydawnictwo Waneko na początku tego roku wydało nowy tytuł. „Pragnę śmierci z twoich pięknych rąk” brzmi jak połączenie wyznania miłosnego z czymś, po czym należałoby jednak dyskretnie odsunąć wszystkie ostre przedmioty. Muszę przyznać, że spodziewałem się po tej mandze… sam nie wiem… czegoś dziwnego, może trochę chorego, może niepokojącego. Dostałem dokładnie to, tylko momentami w znacznie większej dawce, niż zakładałem. Jest to horror, który zamiast wyskakiwać na czytelnika z potworem zza rogu

Stwórca urządza Marvela po swojemu – „Nowy świat Ultimate. Inwazja” - recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Stwórca urządza Marvela po swojemu – „Nowy świat Ultimate. Inwazja” - recenzja komiksu

Nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się „Nowy świat Ultimate. Inwazja”, czyli komiks, od którego zaczyna się jeden z najciekawszych marvelowskich eksperymentów ostatnich lat. Za sterami stanął Jonathan Hickman, scenarzysta zdecydowanie nieprzepadający za małymi historiami, a towarzyszy mu Bryan Hitch, jeden z twórców odpowiedzialnych za sukces pierwszego uniwersum Ultimate. Tyle że zamiast próbować wskrzesić tamten świat, Hickman robi coś znacznie ciekawszego. Wraca do pomysłów, którymi bawił się

Krakoa zmienia wszystko - recenzja komiksu "Ród X / Potęgi X"

Recenzje komiksów

Krakoa zmienia wszystko - recenzja komiksu "Ród X / Potęgi X"

„Ród X / Potęgi X” ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Egmont i zbiera dwanaście zeszytów dwóch przeplatających się miniserii: Ród X #1-6 oraz Potęgi X #1-6. Scenariusz napisał Jonathan Hickman, za rysunki odpowiadają Pepe Larraz i R.B. Silva, kolory przygotował Marte Gracia, a całość przełożył na język polski Marek Starosta. Zanim jednak przejdę dalej, powinienem się do czegoś przyznać. Nie należę do ludzi, którzy potrafią z pamięci wymienić wszystkie składy X-Menów, opowiedzieć historię k

"Maestria". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Maestria". Recenzja komiksu

Jest jakaś magia w samym czytaniu. Nie mam nawet na myśli tego, co dzieje się w opowieści, tylko ten prosty moment, kiedy bierzemy komiks do ręki i właściwie bez zastanowienia wiemy, co mamy robić. Otwieramy go, zaczynamy od początku, wzrok sunie od lewej do prawej, przewracamy stronę i lecimy dalej. Po tylu latach to już czysty automat, coś tak naturalnego, że człowiek nawet nie zauważa, jak wiele reguł przyjmuje bez pytania. Oczywiście jest jeszcze manga, z którą mam zresztą cały czas pod gór

Szukaj na blogu