Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Archiwum tematyczne

Recenzje komiksów — strona 8

Dział recenzji na blogu to miejsce, gdzie każdy album poddajemy szczegółowej analizie pod kątem scenariusza i warstwy wizualnej. Jakość współczesnych powieści graficznych bywa zróżnicowana, dlatego pomagamy Ci dokonać trafnych wyborów zakupowych. Znajdziesz tu omówienia nowości z Marvela, DC oraz ambitnych komiksów niezależnych, zawsze w oparciu o merytoryczne argumenty.

Recenzje komiksów

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Bez cienia mnie”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Bez cienia mnie”. Recenzja komiksu

Zdarzyło Wam się kiedyś stać w zatłoczonym autobusie, czuć na ramieniu czyjś oddech, słyszeć szum rozmów, a jednocześnie mieć to dojmujące, niemal fizyczne przekonanie, że gdybyście w tej właśnie sekundzie po prostu wyparowali, nikt by tego nie zauważył? Że świat potoczyłby się dalej, cudze sprawy mieliłyby dzień w tym samym rytmie, a jedynym śladem po Was byłoby puste miejsce, które za chwilę zajmie ktoś inny? To nie jest zwykły smutek. To ten rodzaj wyobcowania, który sprawia, że zaczynacie wą

„Na końcu wszyscy umierają”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Na końcu wszyscy umierają”. Recenzja komiksu

Jak pewnie wiele dzieciaków z czasów mojej wczesnej młodości, łykałem bajki i baśnie bez większego zastanowienia. Czytane, oglądane, animowane, fabularne, puszczane w telewizji, wygrzebywane z książek, podawane do poduszki albo wpychane w głowę razem z przekonaniem, że to przecież takie niewinne, ładne i bezpieczne. Tylko że ja już wtedy czułem, że coś tu jest nie tak. Że za tymi zamkami, ksieżniczkami, magicznymi lasami, gadającymi zwierzętami musi być drugie dno. Zbyt gładko to wyglądało. Zbyt

"Terrea". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Terrea". Recenzja komiksu

„Terrea” - piękny sen, który nie chce się do końca wyjaśnić „Terrea” Ricardo Cabrala to dla mnie zetknięcie się z komiksem innym niż - mówiąc w dużym uproszczeniu - superhero. Dzieło portugalskiego artysty zaciekawiło mnie chociażby tym, że jest w głównej mierze czarno-białe. Tym chętniej zabrałem się do lektury. I muszę przyznać, że mimo wszystko, mam mieszane uczucia. Album ukazał się u nas nakładem wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy, a za jego przekład odpowiada Jakub Jankowski. Jest to ko

„Oskar Ed. Mój najlepszy przyjaciel”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Oskar Ed. Mój najlepszy przyjaciel”. Recenzja komiksu

Wyobraźcie sobie, że rano stajecie przed lustrem i przez ułamek sekundy widzicie w nim kogoś obcego. Niby to Wasza twarz, Wasze oczy, Wasza skóra, ale od razu czujecie, że coś się nie zgadza. Jakby w nocy coś wlazło Wam do głowy, rozsiadło się tam bez pytania i zaczęło po cichu przestawiać meble. Wszystko wokół wygląda znajomo, a jednak nic nie trzyma się środka. Świat ma drugą warstwę - mokrą, ciemną i nieprzyjemnie żywą. Jakby ktoś wszczepił Wam pod skórę potwora i liczył, że nie zauważycie, k

„Potrzask”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Potrzask”. Recenzja komiksu

Czasami krzywda doznana w młodości zostaje w człowieku jak zadra wbita tak głęboko, że nie da się jej wyciągnąć bez rozrywania skóry. Można przez lata udawać, że jej nie ma, ale ona siedzi, ropieje i powoli zatruwa wszystko wokół. Z czasem taka rana potrafi stać się ogniskiem gangreny, która nie tylko niszczy tego, kto ją nosi, lecz także zaczyna zarażać innych. Najbardziej przerażające jest jednak to, że skrzywdzona owca wcale nie musi pozostać owcą. Może po latach wrócić jako wilk: nieokiełzn

„Galapagos”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Galapagos”. Recenzja komiksu

Ilu z Was miało kiedyś serdecznie wszystkiego dość? Tak po prostu. Zapchało się własnym życiem. Doszło do ściany, w którą można już tylko walić głową i cedzić przez zęby kolejne przekleństwa. Ilu z Was choć raz miało ochotę rzucić wszystko i uciec w Bieszczady? No właśnie. Tyle że nie każdy ma Bieszczady pod nosem. Niektórzy wybierają znacznie ambitniejszy kierunek. Taki oddalony o tysiące kilometrów. Taki, który bardziej przypomina koniec świata niż początek nowego życia. Niektórzy wybierają..

„Kocham Astrid Lindgren”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kocham Astrid Lindgren”. Recenzja komiksu

Z twórczości Astrid Lindgren pamiętam dziś niestety niewiele. Jakieś urywki przygód Pippi. Kilka obrazów z „Dzieci z Bullerbyn”. Pojedyncze sceny, które przez lata rozmyły się gdzieś w pamięci. A jednak kiedy słyszę nazwisko Lindgren, przed oczami nie stają mi konkretne historie. Wraca raczej pewne uczucie - poczucie bezpieczeństwa oraz beztroski. Poczucie, że świat jest miejscem znacznie prostszym, niż okaże się później. Pamiętam, że czytając „Dzieci z Bullerbyn”, nie miałem wrażenia obcowania

Szukaj na blogu